Chcą wywozić drzewa z rezerwatów Puszczy Białowieskiej - protest organizacji pozarządowych

Na jutrzejszym posiedzeniu Regionalna Rada Ochrony Przyrody głosować będzie nad zarządzeniami Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Białymstoku, które pozwalają na wjazd ciężkiego sprzętu, służącego wywożeniu drzew, do rezerwatów Puszczy Białowieskiej. Projekty zarządzeń sugerują wycinkę i wywożenie wyciętych drzew z rezerwatów. To bardzo niebezpieczny krok w kierunku dalszej dewastacji najcenniejszych fragmentów Puszczy. Organizacje pozarządowe stanowczo protestują przeciwko projektowanym zarządzeniom.

W uzasadnieniu zarządzeń czytamy, że w rezerwatach konieczne jest wycinanie drzew w celu zapewnienia bezpieczeństwa publicznego. Wprawdzie drzewa takie powinny pozostać na terenie rezerwatu do naturalnego rozkładu, jednak – zdaniem autorów projektu - musi istnieć „możliwość wywiezienia i zagospodarowania drewna, które po ścince znalazłoby się w obrębie szlaków”. Projekt zakłada więc otwarcie dla ciężarówek kilkunastu szlaków przebiegających przez rezerwaty Puszczy Białowieskiej oraz daje zielone światło dla wycinania tam drzew, co do tej pory nie miało tam miejsca. Udostępnienie ma być ciągłe i dla nieograniczonej liczby podmiotów.

Organizacje pozarządowe Dzika Polska, Greenmind, Greenpeace, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, WWF jednoznacznie negatywnie oceniają projekty zarządzeń. Jest to kolejny przykład na karygodne nadużywanie „względów bezpieczeństwa” jako przykrywki dla  działań prowadzących do dalszej dewastacji Puszczy. Organizacje przypominają, że Trybunał Sprawiedliwości UE w listopadzie uściślił, że względy bezpieczeństwa mogą być stosowane tylko w odniesieniu do drzew rosnących przy głównych drogach i infrastrukturze przy zaistnieniu bezwzględnej konieczności. Wycinka wzdłuż leśnych szlaków na terenie rezerwatów oznacza ryzyko nałożenia kar -  minimalnie 100 000 euro dziennie.

Jeśli zarządzenia zostanie przyjęte, na terenie najcenniejszych przyrodniczo fragmentów Puszczy pojawią się pilarze i ogromne ciężarówki. To złamanie tabu, które do tej pory trzymały piły z dala od najdzikszych ostępów Puszczy. Martwe drzewo ponownie będzie wydzierane puszczańskiemu ekosystemowi i „zagospodarowywane”. Dodatkowo samochody będą rozjeżdżać glebę, niszczyć mniejsze drzewa i krzewy oraz płoszyć zwierzęta. O tym, jak destrukcyjne dla puszczańskiej przyrody jest „dbanie o względy bezpieczeństwa” mogliśmy przekonać się w mijającym roku, kiedy harwesterami zniszczono setki hektarów lasów o charakterze naturalnym, nawet 150 metrów od dróg. Projekty rozporządzeń oznaczają, że dewastacja nie zatrzyma się na granicach rezerwatów. Usuwanie drzew z rezerwatów zaostrzałoby dodatkowo konflikt z Unią Europejską oraz Sekretariatem UNESCO.

Organizacje pozarządowe oczekują, że podlaska Rada Ochrony Przyrody w całości odrzuci projekty rozporządzeń i realnie stanie na straży przyrody i rezerwatów Puszczy Białowieskiej.