Niebezpieczny projekt tzw. „specustawy węglowej” w poniedziałek 14.10 w Komisji Środowiska.

ZOBACZ LIST! Organizacje ekologiczne piszą do premiera. 

Gra toczy się o prawo mieszkańców do obrony przed niechcianymi kopalniami w pobliżu ich miejsca zamieszkania. Złożony niedawno przez grupę posłów z Prawa i Sprawiedliwości projekt nowelizacji prawa geologicznego i górniczego, zwany specustawą górniczą (węglową), umożliwi otwieranie kopalń wbrew woli mieszkańców i samorządów wszędzie tam, gdzie rząd arbitralnie uzna, że to konieczne. 

Jeśli specustawa zostanie przyjęta, a istnieje ryzyko, że pojawi się w planie obrad odroczonego posiedzenia Sejmu już 15.10.2019 r., samorządy stracą prawo głosu w sprawie lokalizacji nowych kopalń na swoim terenie. Według obecnie obowiązującego prawa udzielenie koncesji na wydobycie węgla kamiennego lub brunatnego wymaga uzgodnienia z włodarzem gminy. Kryterium tego uzgodnienia jest treść miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a w przypadku jego braku, studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. "Specustawa węglowa" eliminuje ten warunek. Kopalnię będzie można wybudować pomimo sprzeciwu gminy, nawet jeżeli jest to sprzeczne z zapisami gminnych aktów planistycznych.

Celem "specustawy weglowej" jest prawdopodobnie umożliwienie uruchomienia złoża Złoczew, kluczowego do dalszego funkcjonowania największego emitenta gazów cieplarnianych w Europie, czyli elektrowni Bełchatów. Obecnie procedura zablokowana jest przez sprzeciw mieszkańców. W praktyce dotyczyć to może wielu gmin w Polsce, bo na tym etapie nie można wykluczyć żadnej z lokalizacji. Rząd zadecyduje o tym w osobnym rozporządzeniu, projekt ustawy nie precyzuje o jakie lokalizacje chodzi. Mieszkańcy gmin górniczych oraz samorządy głośno protestują.

Mimo niezwykle szybkiego tempa, z jakim projekt jest przeprowadzany przez Sejm, swój sprzeciw zdążyli zadeklarować już  Imielin, Rybnik, Mysłowice, Stowarzyszenie Gmin Górniczych w Polsce, Wielkopolska Izba Rolnicza, Dolnośląska Izba Rolnicza, a nawet Rzecznik Praw Obywatelskich.

Pod wpływem kontrowersji poparcie dla poselskiego projektu wycofują nawet pierwsi posłowie Prawa i Sprawiedliwości oryginalnie podpisani pod projektem, w tym poseł Jan Mosiński z okręgu Kalickiego.

Na 14 października wieczorem, tuż po wyborach parlamentarnych, zaplanowano posiedzenie komisji do rozpatrzenia projektu. Oprócz licznych pism samorządów, które wpłynęły do Kancelarii Sejmu, także koalicja środowiskowych organizacji pozarządowych wystosowała apel w sprawie zatrzymania pracy nad tą regulacją. List otrzymają zarówno premier Mateusz Morawiecki jak i posłanki i posłowie Sejmu obecnej kadencji. W apelu eksperci i ekspertki podkreślają, że “specustawa węglowa” to wadliwe prawo, które pogłębia uzależnienie Polski od węgla, a przede wszystkim odbiera głos obywatelom, samorządom i organizacjom społecznym.

Jak podkreślają sygnatariusze listu: “To próba obejścia rządowego procesu legislacyjnego i związanego z nim obowiązku poddania projektu konsultacjom społecznym. Tymczasem w przypadku tak kontrowersyjnej zmiany w prawie, która będzie rzutować na inwestycje zagrażające społecznościom lokalnym, jak i środowisku naturalnemu, konieczne jest wysłuchanie opinii jak najszerszego grona interesariuszy.”

Pełny opis problemu specustawy górniczej w postaci pytań i odpowiedzi w załączonym pliku i poniżej (z dodatkowymi źródłami).

Zdjęcia: Fundacja „Rozwój Tak - Odkrywki Nie”

 

 

  • Marta Anczewska
  • specjalistka ds. polityki klimatyczno-energetycznej
  • manczewska@wwf.pl
  • WWF Polska