Rodzina rysi uratowana od śmierci

Cała rodzina niezwykle rzadkich w Polsce rysiów zachorowała na świerzb - chorobę, która bardzo często kończy się śmiercią tych zwierząt. W tym przypadku stało się inaczej. “Azjatce” ponad dwuletniej samicy i jej dwójce około rocznych kociąt (Asia i Annabelle) pomogli ludzie i rysie wróciły do natury. Młode to jedne z pierwszych rysiów urodzonych na wolności w ramach przywracania tego gatunku w Polsce północno-zachodniej.  

Liczy się każdy ryś  

Przyrodnicy z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego (ZTP) odłowili i wyleczyli bliską śmierci rodzinę, a wczoraj (7 kwietnia) zdrowe zwierzęta trafiły znowu na wolność. To prawdopodobnie pierwszy przypadek w Polsce, aby świerzbowcem zaraziła się, a następnie została wyleczona cała rodzina rysi – matka i jej młode. Azjatka, bo tak na imię ma samica, która prowadziła dwójkę młodych (Asia i Annabelle) przyjechała do Polski z Niemiec w 2020 roku w ramach projektu reintrodukcji rysia w Polsce północno-zachodniej prowadzonego przez ZTP i wspieranego przez Fundację WWF Polska.  

Bardzo się cieszymy, że zdrowe rysie wracają do natury, bo krajowa populacja tego gatunku, jest ciągle zagrożona. Liczy się, więc każdy ryś, który zostanie w środowisku. Dlatego uratowanie tej rodziny to duży sukces. Pokazuje to też, że programy reintrodukcji gatunków to nie tylko wypuszczanie zwierząt na wolność, ale również troska, aby zwierzęta mogły się zaadoptować w środowisku naturalnym i w razie potrzeby im pomóc, przynajmniej w okresie, w którym jest z nimi kontakt dzięki obrożom telemetrycznym lub obserwacjom - Tłumaczy Stefan Jakimiuk, ekspert w zakresie ochrony gatunków Fundacji WWF Polska. 

Ryś, ze względu na głównie nocny tryb życia, uznawany jest za zwierzę nieuchwytne i tajemnicze. Osoby, które zobaczą je na wolności mogą mówić o dużym szczęściu. Inaczej jest,kiedy zwierzę choruje, np. na świerzb. Wtedy osłabione szuka pożywienia w pobliżu domów ludzi.  

Jedyną szansą na to, aby pomóc zainfekowanemu zwierzęciu jest jak najszybsze rozpoczęcie leczenia. Z każdym dniem szanse na uratowanie drastycznie spadają. Nieocenioną pomocą są informację jakie otrzymujemy od lokalnych mieszkańców. To bardzo ważne - jeśli widzimy rysia w okolicy zabudowań to prawdopodobieństwo, że zwierzę jest chore jest bardzo wysokie. Zbliżający się ryś nie jest naszym wrogiem nie należy się bać tylko zachować ostrożność i natychmiast to zgłosić. Podejmujemy wtedy leczenie w naszym ośrodku. Innej szansy na wyleczenie czy zapobieganie świerzbowcowi nie ma. Zwierzęta musza być odłowione bo na wolności nie ma sposobu na podanie leków – tłumaczy Roman Lizoń weterynarz z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego (ZTP) i dodaje, na leczenie i regenerację średnio potrzeba ok. dwóch – trzech miesięcy. Przed wypuszczeniem musimy być pewni, że zwierzę jest w dobrej kondycji i w pełni sił.  

Co to jest świerzb i świerzbowiec?  

Świerzb, choroba nazywana tak potocznie ze względu na bardzo silne swędzenie, które dotyka ofiarę to dla zainfekowanego zwierzęcia często wyrok śmierci. Tę podstępną chorobę powoduje świerzbowiec, pasożytnicze roztocze, które może występować zarówno u zwierząt jak i ludzi. Jednak ci ostatni mają dostęp do leków, a więc bez większych problemów mogą się pozbyć przykrego pasożyta.  Zaś nieleczone zwierzęta gubią sierść i zęby, a od nie możliwego do opanowania drapania swędzącej skóry pojawiają się u nich otwarte rany, co prowadzi do kolejnych infekcji. Osłabione zwierzę nie jest zdolne do samodzielnego polowania kieruje się, więc do ludzkich osad w poszukiwaniu łatwej zdobyczy: kur, królików czy kotów. To czasami prowadzi do konfliktu z ludźmi  

 Niebezpieczne kontakty. 

Według badań naukowych choroba ta najczęściej występuje u drapieżników socjalnych. Żyją one rodzinnie w norach, a to ułatwia rozprzestrzenianie się choroby. Przykładowo na terenie Puszczy Białowieskiej świerzb był najczęściej stwierdzany u lisów (19 proc. badanych zwierząt), borsuków (9 proc.), wilków (7 proc.) i jenotów (6 proc.). Świerzb rozpoznawany jest również u rysi, a przy niskiej liczebności małych populacji może stanowić duże zagrożenie dla tego gatunku. Rysie, prawdopodobnie najczęściej zarażają polując na średnie drapieżniki np. jenoty. W ramach rysiej rodziny choroba może rozprzestrzeniać poprzez wylizywanie ciała i przenoszenie pasożyta np. z samicy na potomstwo. Między osobnikami dorosłymi rysi, pasożyty mogą być przekazywane w czasie godów, które przypadają głównie na marzec. W przypadku Azjatki, rozprzestrzenienie choroby na szczęście zostało zatrzymane.  

Jak przyrodnicy walczą o przywrócenie rysia w Polsce?  

Azjatka to rysica, która trafiła do Polski w ramach projektu „Powrót rysia do północno-zachodniej Polski”, który ZTP realizuje razem z Instytutem Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży oraz Ośrodkiem Kultury w Mirosławcu, przy wsparciu WWF Polska. Od 2019 roku ZTP, współpracując z WWF Polska, wypuściło na wolność 63 rysie, głównie w województwie zachodniopomorskim. 2021 rok przyniósł prawdziwy urodzaj kociąt, bo urodziło się ich 17, a w jednym z miotów można było doliczyć się aż 4 maluchów. Z prowadzonych przez ZTP obserwacji wiemy, że młode już uczą się polowania i rozwijają się bardzo dobrze. Nadal przebywają pod opieką matek, z dala od ludzi.